Opublikowano

Roller z różowego kwarcu

Masaż kwarcowym rollerem liftinguje twarz, zmniejsza opuchliznę i poprawia krążenie krwi. Oprócz tego ma działanie przeciwzmarszczkowe i relaksujące. 

Różowy kwarc nazywany jest kamieniem miłości, której energia rezonuje z otoczeniem. Dlatego przypisywana jest mu zdolność uzdrawiania relacji z innymi osobami, samym sobą oraz wszechświatem. Według medycyny chińskiej, różowy kwarc łagodzi dolegliwości związane z sercem, wspiera system immunologiczny i balans energetyczny, niweluje nerwowość, sprzyja płodności oraz poprawia pamięć.

Opublikowano

Porcelana z historią

Na terenie kompleksu pałacowego w Nieborowie od końca XIX wieku funkcjonuje Manufaktura Majoliki prowadzona dziś przez potomków jej założycieli. Produkuje się w niej naczynia serwisowe i kafle, niegdyś bogato zdobione motywami roślinnymi i pejzażami w technice majoliki, czyli malowane barwnym szkliwem. Dziś nieborowscy ceramicy kontynuują tę rzemieślniczą tradycję nadając historycznym formom nową kolorystykę i tworząc nową wartość artystyczną przyjazną współczesnemu odbiorcy. Każdy z wyrobów – naczynia, bibeloty, kafle – jest stemplowany znakiem fabrycznym I manufaktury (MPR z mitrą książęcą est. 1881).

Opublikowano Dodaj komentarz

Światło rozbłysło na stoku

”Światło rozbłysło na stoku”: Paweł Zajiczek i Jakub Szkaradek spotkali się, by dzielić wspólną pasję do snowboardingu, która z czasem przerodziła się w projektowanie lamp. Tak powstała Lexavala.

Zamysłem projektantów była kreacja nie tylko lamp, ale również wywoływanych przez nie emocji. Lampa ma być czymś więcej niż przedmiotem dającym światło. Powinna grać na uczuciach i zaskakiwać. Dlatego projektanci sięgnęli do wzorów i materiałów znanych, ale poddali je reinterpretacji.

Twórcy Lexavali to wyjątkowy duet. Paweł od kilku lat zajmuje się architekturą światła i jego rozkładem we wnętrzach użytkowych. Odpowiadając za zaplecze techniczne, kładzie nacisk na precyzję i skupia się na detalu projektu. Jakub od zawsze żył twórczo. Inspirowany sztuką i związany z kulturą skateboardową, ma na swoim koncie kilka projektów modowych.

Duet jest wymagający wobec swoich projektów i doskonali je na każdym etapie powstawania. Nawet jeśli projekt jest bliski ukończenia, jeden z nich nich zawsze naciska, aby uczynić go jeszcze bardziej zadziwiającym. Choć debiut Lexavali miał miejsce stosunkowo niedawno, Paweł i Jakub zdobyli już uznanie architektów i klientów oraz zostali wyróżnieni nagrodą Must Have podczas Festiwalu Designu w Łodzi.

Lexavala to trzy serie lamp:

„Palace” to lampy wyrafinowane, wykonane z największą starannością z ręcznie szlifowanego marmuru. Zamysłem było nadanie lekkości kojarzonemu z ciężkością marmurowi. Rezultat jest godny podziwu – „blask światła opuszcza lampę niczym dryfujące w wazie złoto”.

„Misalliance” – jak wskazuje nazwa, to fuzja elegancji metali szlachetnych z prostymi industrialnymi formami rodem sprzed kilku dekad. Dostępne w wariancie podwieszanym, sufitowym i ściennym.

„Acra” to lampy inspirowane Bauhausem. Proste, długie świetlówki łączą się z litym mosiądzem, który zdobi całość niczym biżuteria. Ich lekkość i niezobowiązująca forma pozwala tworzyć świetlne instalacje w dowolnych konfiguracjach.

Lampę Misalliance można obejrzeć w Collage stacjonarnie. Pozostałe są do nabycia na www.collagecollage.pl

Na zdjęciu pracownia architektoniczna Gaji Bieniasz

Opublikowano

Parle Moi de Parfum, czyli opowiedz mi o perfumach.

Jasny i pełen spokoju butik przy ulicy Sévigné w Paryżu to miejsce, gdzie każdego dnia magia i technika prawdziwych perfumiarzy łączą się, by tworzyć niezwykłe kompozycje zapachowe. Trudno przejść obok nie zatrzymując się na chwilę, by obejrzeć ten spektakl.

Wyjątkowy butik-laboratorium stworzony przez rodzinę Almairac zaprojektował Benjamin, od dziecka słuchający opowieści o perfumach, które przynosił z pracy jego ojciec Michel. Benjamin już wtedy marzył o stworzeniu miejsca, gdzie publiczność mogłaby odkrywać najlepsze zapachy, obserwować proces ich powstawania oraz poznawać sekrety doskonałych formuł.

Michel Almairac, dorastał w Grasse – francuskiej miejscowości słynącej z najstarszych wytwórni perfum. To tam rozpoczął swoją karierę jako perfumiarz. W Paryżu Michel nadawał zapachową tożsamość największym domom mody, takim jak Dior, Gucci, Armani czy Chloé. Dziś jest wyłącznym perfumiarzem Parle Moi de Parfum, wykorzystującym każdą okazję, aby tworzyć unikalne formuły zapachów. Michel wyjaśnia, że kiedy widzi różę, natychmiast szkicuje w swojej wyobraźni ślad kompozycji i oblicza proporcje formuły, a kiedy delektuje się ptasim mleczkiem, z zamkniętymi oczami łączy wanilię z kwiatem pomarańczy. Później następuje selekcja surowców zakończona ich ważeniem. Liczby wieńczące nazwy poszczególnych zapachów oznaczają ilość prób wykonanych, by stworzyć formułę w stanie idealnej równowagi.

Miejsce i filozofia stworzone przez rodzinę Almairac zachwyciły nas do tego stopnia, że zapragnęłyśmy zabrać ze sobą każdy z zapachów Parle Moi de Parfum. W ten oto sposób jedenaście unikalnych kompozycji znalazły się w Collage i zawładnęły zmysły naszych klientów.
Znacie zapachy Parle Moi de Parfum? Które są Waszymi ulubionymi?